Jeszcze zanim pojawi się pierwszy ząbek, należy codziennie czyścić dziąsła dziecka wilgotną ściereczką albo przecierać je delikatnie miękką, dziecięcą szczoteczką do zębów i wodą. Gdy tylko ząbki wynurzą się z dziąseł, myj je szczoteczką i wodą. Te wczesne zabiegi higieniczne nie tylko pomagają w prewencji próchnicy, ale też przyzwyczajają dziecko od tego, że mycie zębów jest nieodłącznym elementem codziennej toalety.
Pastę do zebów możesz wprowadzić wtedy, gdy dziecko jest już na tyle duże, że potrafi ją wypluć – czyli zwykle w wieku około trzech lat. Używaj pasty z dodatkiem fluoru, który wchłania się w szkliwo. Wyciskaj na szczoteczkę objętość nie większą niż ziarnko grochu i naucz dziecko, jak ją wypluwać. Jeśli twoje dziecko należy do tych, które wydają się traktować pastę do zębów jak słodki krem, musisz trzymać ją zdecydowanie poza jego zasięgiem, by uniknąć niekontrolowanej konsumpcji.
W okresie, gdy dziecku wyrasta komplet zębów mlecznych, należy myć je co najmniej dwa razy dziennie – po śniadaniu i przed snem. Wykonując ten zabieg, zwracaj jednocześnie uwagę na ewentualne brązowe czy białe plamki na zębach, które mogą wskazywać na próchnicę.
Dobrym pomysłem jest również wczesne przyzwyczajanie dziecka do nici dentystycznej. Jeśli masz trudności z operowaniem nią w małej buzi, poproś stomatologa o wskazówki. Nieco później możesz dać dziecku kawałek pachnącej nici i pokazać mu na własnym przykładzie, jak się nią posługiwać. Nawet jeśli pominie któryś ząb, przyzwyczai się do tego zabiegu. Upewnij się, że żaden strzępek nici nie został mu w buzi.
Badania wykazują, że większość dzieci poniżej ośmiu lat nie ma jeszcze na tyle skoordynowanych ruchów, by myć zęby we właściwy sposób, czyli każdy z osobna i z każdej strony – od zewnątrz, od wewnątrz, w szczelinach i na brzegach. Dlatego też lepiej, by robili to dorośli, a przynajmniej asystowali przy tym wieczorem. Jeśli pomimo to twoje dziecko bardzo chce samodzielności, albo stawia opór, gdy ty robisz to dokładnie, spróbuj nieco uprzyjemnić mu ten zabieg:
Ja rówież nie miałam problemu z nauczeniem i przyzwyczajeniem mojego dziecka do mycia zębów. Mało tego ten codzinny rytuał zamieniliśy w zabawę i choć mój Janek ma 9 lat to dalej traktuję to jak zabawę, i mnie jeszcze goni do mycia zębów.. gdy tylko coś przekąszę. Myślę, że wyrobienie u dziecka nawyku mycią ząbków zależy od podejścia rodziców, nie można traktowac i przedtawiać dziecku tej czynności jak obowiązek, lecz uczyć należy przez zabawę.
kategoria: Przedszkola Niepubliczne